sobota, 13 października 2012

Mamo, jestem głodny!!!!!!!

Która z nas tego nie zna???? Ja zazwyczaj to słyszę akurat, gdy zdążę ogarnąć kuchnię i wszystko pochować do lodówki...albo gdy dwoję się i troję, żeby zrobić coś do jedzenia i wszystko jeszcze w proszku...I nie pomaga tłumaczenie, że zaraz, za chwilę...Żeby nie oszaleć i w trosce o swój system nerwowy postanowiłam usamodzielnić trochę młodego człowieka a przy tym zaspokoić jego głód: robimy wtedy koktajl bananowy! Bierzemy banana (można użyć takich mocno dojrzałych, których zazwyczaj nikt nie chce i które koniec końców trafiają do kosza!), szklankę mleka (nie za dużo bo konsystencja będzie zbyt rzadka) i odrobinę cukru (płaską łyżeczkę). Wszystko blendujemy i gotowe! Mój mały łasuch lubi jak mu do tego dodam jeszcze trochę sosu czekoladowego a na wierzchu bita śmietana (opcja dla tych, co się nie odchudzają;) Deser ten stał się popisowym "daniem" mojego syna (szczególnie przed kolegami i koleżankami z podwórka) i naprawdę potrafii sam go sobie przyrządzić!!! Uff, jaka ulga...

Janek w "blokach startowych" przed spałaszowaniem koktajlu.
Chwila dla fotoreporterów;)


I już można jeść!!!
Polecam, bo naprawdę smaczne!!!

A teraz już zmykam, bo trzeba dokończyć obiad no i przygotować prezenty dla naszych dwóch bratanic, które właśnie w tym tygodniu obchodzą swoje urodziny:)
I jeszcze chciałam trochę poszurać meblami...dwa dni weekendu to stanowczo za mało!!!
Buziaki dla Was i dzięki za odwiedziny!!!
Papapapapapapapapapapapapapaapapappapapapa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Marta

6 komentarzy:

  1. Marteczko, ja jutro robię ten koktajl na śniadanie! Wygląda bosko.

    Ja dziś nie szuram meblami, wstawiłam zupę i klęczę przy malowaniu półki;-))

    Buziak,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. oj ile ja mam rzeczy do pomalowania, oczywiście na biało!!!Aniu, jak tu zrobić, żeby doba miała więcej godzin???albo żeby te nasze maluchy współpracowały???chyba kupie sobie notesik i będę notować pomysły, a potem jak już chłopaki podrosną zrealizuję...? Dzięki za odwiedziny!!! Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się wprosić do Jasia na ten koktajl - w wersji dla odchudzjącyhc się oczywiście :-) Przestawiłaś stół czy mi się wydaje??

    OdpowiedzUsuń