niedziela, 14 lipca 2013

Projekt: piec kaflowy

Witam wszystkich!!!
Dziś krótka fotorelacja z malowania pieca kaflowego.
Nie ukrywam, że dłuo czekałam na ten moment, jednocześnie ciesząc się i bojąc, czy na pewno się uda...
Wielu odradzało (znowu), a ja z uporem maniaka zadecydowałam: malujemy!
Pracy mnóstwo (z samym oklejaniem belek, okapu czy mosiężnych gałek), dużo cierpliwości (mojego męża) i udało się:))))
A tutaj mała rerospekcja z cyklu "Przeżyjmy to jeszcze raz":

Kuchnie węglowe uwielbiam i nie pozwoliłam jej nikomu zniszczyć. Ale stan kafli, jak sami widzicie pozpstawiał wiele do życzenia...
Tak dużo lepiej wygląda, prawda???
Lubię strukturę tych kafli i stare, mosiężne haczyki, oraz gałki wokół pieca.
Zmykam, bo jutro wyjeżdżamy na wytęskniony urlop! W tym roku wybieramy się nad morze cieplejsze nieco od naszego kochanego Bałtyku....
Po powrocie obiecuję fotorelację!!!!
Ściskam Was serdecznie i bardzo dziękuję, za tak liczne odwiedziny:))))
Uwielbiam czytać Wasze komentarze, zawsze to miło jest usłyszeć dobre słowo, od razu większa motywacja do dalszych działań.
Buźka! 

21 komentarzy:

  1. Bardo ladny piec. Malowanko wyszlo slicznie :-)

    Udanego urlopu.. :-) Duzo slonka zycze :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wpadłabym na pomysł, żeby w taki sposób uratować piec kaflowy. Wyszło rewelacyjnie! Miłego wypoczynku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudnie wyszedł , ale Ci zazdroszczę go (pozytywnie) oczywiśćie
    udanego urlopu i odpoczynku :)
    pozdrawiam
    AG

    OdpowiedzUsuń
  4. Piec jest cudowny! Poprostu skarb,a juz po malowaniu to poprostu marzenie!!!!!!!! Chetnie bym go przygarnela do siebie :o)
    Pieknego urlopu Wam zycze! Pozdrawiam,
    Frida

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no... Jest cudny i boski;) Wyszedł przepiękny;)
    Udanego urlopowania i wypoczynku
    Pozdrawiam
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj - piękny,ja jak kocham takie cuda.Pozdrawiam i życzę udanego i oczywiście pogodnego wypoczynku/Jola

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam piece kaflowe! jeden mam w kuchni do drugiego się przymierzam do salonu - oby się udało

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. you have a great blog ^ ^
    you want to follow each other?
    follow me and let me know with a comment
    and follow you too :))


    kisses
    http://lemonchicbeautyfashion.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  10. Piec przepiękny !!!! do tego te mosiężne detale..cudo !!
    Zdradzisz czym malowałaś kafle ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uwierzysz, ale farbą w sprayu, odporną na temperaturę (do 650 stopni), w macie oczywiście. Nie znalazłam innej farby o takim stopniu odporności na temperaturę (kuchnia jest sprawna i mamy zamiar ją odpalać). We wczesniejszych postach pokazywałam ją, nazwa Deco Color, kupiona w Praktikerze. Sprzedwaca mówił, że ludzie kupują ją do malowania kominkó i kaloryferów, to pomyślałam,że do pica też się nada...Pozdrawiam serdecznie i dzięki za wizytę!!!!!

      Usuń
    2. Witaj.
      Czy Wasz piec miał wcześniejsze kafle w połysku? ja mam ogromny kominek kaflowy w kolorze ohydnej zieleni. Chcę by był biały. Myślę nad pomalowaniem, ale boje się że na kaflach w połysku farba nie chwyci. Nie stac nas na wyburzenie i stawianie nowego :(

      Usuń
    3. Kurcze, trudno mi powiedzieć...one chyba były połyskliwe, ale jak je malowaliśmy to chyba ze starości już ten połysk straciły:) na pewno nie były matowe, ale też nie były lśniące! póki co ładnie się to trzyma, tylko wiadomo, nie wystarczy Ci jeden spray!pozdrawiam!

      Usuń
  11. Niesamowite! Ja również mam piec kaflowy, ale boję się, że po pomalowaniu i rozpaleniu w nim będzie się unosić w powietrzu zapach farby, lub jakieś toksyny niebezpiecznej dla zdrowia. Mam małe dziecko i stąd te obawy. Ale muszę przyznać, że ślicznie to wygląda i teraz aż mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  12. I już po mnie, teraz będę czytać i oglądać ten post codziennie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, po napaleniu nie unosi się żaden zapach farby ani jakieś toksyny niebezpieczne dla zdrowie (przynajmniej my nic nie czujemy:) Jedyne co widać to kolor sadzy wokół drzwiczek, ale to chyba normalne, w zwykłych kominkach też tak jest. To jest specjalna farba do wysokich temperatur - poczytaj sobie wyżej! Miło mi, ze Ci się podoba, my również jesteśmy zachwyceni a każdy, kto nas odwiedza, utwierdza nas w przekonaniu, ze to była dobra decyzja! pozdrawiam serdecznie i dzięki za wiztę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tez mam taki piec,stary już jest i też mam ochote pomalować takiem sprayem pomalowć ale czy ta farba nie łuszczy sie pod wpływem temperatury??

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam! Piec póki co ma się dobrze, palimy w nim i farba się nie łuszczy, nie odchodzi wszystko jest ok.Dopiero rok użytkujemy, mam nadzieję, że nadal tak będzie:) jedyny minus to wydajność takiej farby, proszę się przygotować, że z 10 takich sprayów pójdzie.Ja nie żałuję, piec jest największą ozdobą domku, każdy się nim zachwyca:))) w razie pytan prosze pisac na maila kaminska9@gmail.com Pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro będę miała malowany swój :)

      Usuń
  16. To się nazywa piec. Kurcze troszkę szkoda, że wyszły one z użytku i tylko gdzie niegdzie można je spotkać. Chociaż bądźmy szczerzy, mało kto miałby czas go obsługiwać.

    OdpowiedzUsuń