Skoro odpoczynek, wakacje, urlop to i książka musi się pojawić!
Ostatnio czytam "Listy" Marka Hłasko
Objadając sie przy tym czereśniami:)
Najbardziej lubię czytać rankiem, kiedy wszyscy jeszcze śpią.
Wczoraj mały pospał do 9.30(!!!), więc wyobrażacie sobie, co robiłam!
Swoja drogą to ciekawe, jak człowiekowi zmienia się światopogląd, tylko (albo aż) przez fakt, że ma dzieci...
Teraz kilka godzin leżenia i czytania urasta do rangi luksusu...
Wypicie kawy w spokoju...
Rozmowa z przyjaciółką przez telefon bez wrzasków i krzyków w tle....
Książkę oczywiście polecam, czyta się ją szybko i można zacząć właściwie w każdym momencie:)
Autor "Pierwszego kroku w chmurach" opisuje swoje nader niecenzuralne wybryki w sposób, hmm, często zawoalowany, bagatelizując ich prawdziwe oblicze - coż, w końcu to listy do matki, a nie wypada swojej rodzicielki martwić....
Do następnego!!! (póki mam internet:)
xoxoxo


