Zagospodarowanie kuchni na wsi zajmuje nam wyjatkowo duuuużo czasu....
Już sama nie mogę się doczekać efektu końcowego, w końcu to moje królestwo, a tu zmywarka się nie da podłączyć, a to drzwiczki się nie domykają, ciągle coś, jedno wstrzymuje drugie itepe, itede...
Dziś krótki kuchenny zwiastun, zdjęcia robione na szybko, przy nienajlepszym oświetleniu, więc wybaczcie!
Na razie ascetycznie, jeszcze nie szaleję z dodatkami.
Uwierzcie mi, że w trakcie tej "sesji" mój mąż jeszcze dokręcał drzwiczki do zmywarki:)
Chyba nikogo nie dziwią białe fronty czy kafelki-"cegiełki":) Fajnie, jak materializuje się to, o czym się marzyło...
Emaliowany chlebak, kupiony za ok 30 złoty w TKMaxxie pasuje tu jak ulał!
A simple recipe:))))
No i trochę prozy życia, czyli, żeby nie było tak słodko! Zakup również TK Maxx-owy, wyjątkowo aktualny w kontekście segragacji śmieci.
Dodatki jakoś tak same ułożyły się w jeden kolor: zieleń, jak nadzieja, kolor moich oczu czy trawa na wiosnę!
Na "piecowych" haczykach zawisły kubeczki...
i "spadkowe" nożyczki!
Dzięki, że dzielnie dotrwaliście do końca!
Na naszym letnisku jeszcze sporo pracy, na zewnątrz już zakończone (dzięki wyjątkowej złotej, polskiej:), w środku jeszcze ciągle praca wre...
Ściskam Was mocno i dziękuję, za pozostawione znaki Waszej obecności:))))))
Buźka!
M.