Witajcie!!!
Dziś obiecana przemiana "starego" na "nowe"....no może nie "nowe" ale "inne"!
Znana zapewne wszystkim drewniana mini-komódka do kupienia w Ikea jest z nami już ponad 10 lat:)
I nie powiem, trochę się już opatrzyła.
Znacie mój permanentny brak czasu tudzież dwoje niezwykle absorbujących dzieci, które wypełniają każdą wolną minutę, toteż nie dziwi fakt, ze poszłam na łatwiznę (hehe nie pierwszy raz).
W ruch poszła biała farba i tablicówka plus kilka gadżetów.
W ferworze walki maznęłam także puszki i słoiczki po deserkach moich pociech.
I volia!
What do you think????????
Dla mnie bomba, bo wreszcie wszystko pod ręką, taśmy, koraliki i inne "przydasie" potrzebne np. przy tworzeniu kartek okolicznościowych, no i dizajn na razie odświeżony;)
Dziękuję pięknie za Waszą obecność (mimo mojej absencji) i za słowa, które motywują (dzięki Anonimku!)
Do następnego posta!
M.









